16:00 Łukasz Szałankiewicz

Demoscena: Artefakty – otwarcie wystawy – Wieża

Witem ! Obchodzę  umowne 20-lat swojej działalności na polu muzyki poszukującej lub kolokwialnie ujmując eksperymentalnej elektronicznej. Często w swej odsłonie niepokojącej czy ciężkiej w odbiorze. Przez ten okres sporo się  działo , przewinęło wiele nagrań, koncertów, pomysłów czy współpracowników.Nieprzerwalnie toczy się to z różną dynamiką do dnia dzisiejszego.

 Od 1993 roku obracałem się w tak zwanym kręgu komputerowej demosceny – więc miałem dostęp do oprogramowania  dźwiękowego  (nawet jeśli było wtedy prymitywne  lub limitowane przez możliwości sprzętowe). Przełom 1995/1996 roku zapamiętałem  ,że głównie spędzałem dużo czasu przed komputerem tworząc nietypowe  dźwięki. Zaplecze w postaci dostępu do tego typu muzyki miałem dobre, osłuchani znajomi, wymiana taśm, sporo zinów które poruszały tą tematykę. Potem doszedł  internet, krąg się rozszerzył pierwsze recenzje, wywiady, także okres do 1997 może nie był jakiś dla mnie teraz istotny jednak nie mogę się go wyprzeć. W 1998  roku bardziej świadomie i na serio chciałem  dalej penetrować zakątki „ dziwnej” sfery muzycznej.Założyłem Palsecam  kolektyw twórców  – w którym chciałem przekazać głównie multimedialne kolaboracje między członkami. Robiliśmy filmy,oprawy wizualne do koncertów, małe programy do generowania dźwięku. Kilka osób przewinęło się przez ów swego czasu aktywny twór. Finalnie zostałem sam bo reszta albo poszła w swoje własne projekty lub sprawy życiowe ich odsunęły na drugi tor. Wiele nagrań przepadło, część jest na jakiś składankach , część w internecie. Teraz próbuje odszukać jakieś pierwsze nasze wizualizacje  na VHS. Palsecam jest od lat zawieszony niczym niebieski ekran błędu w Windowsie. Parę słów o demoscenie :  jeśli ktoś zainteresuje się moją twórczością to będzie to kolejny dobry trop ,który wytłumaczy też moje zamiłowanie do technologi, komputerów czy ogólnie multimedialnego otoczenia ,które nie jest mi obce. Demoscena to ruch twórczy  wykorzystujący komputery od  wszelkich 8 bitowych maszyn,poprzez późniejszą Amigę , PC  i inne platformy – gdzie dosłownie wyciskano z nich 7 poty. W Polsce pod koniec lat 80tych i potem przez lata 90te był chyba najlepszy złoty okres bo wtedy można było poczuć całość tego zjawiska. Obecnie ma się ono bardzo dobrze i ma na świecie coraz bardziej respektowane miejsce.