Alfredo Costa Monteiro

/ A Halo of Light Surrounded by Darkness – koncert całonocny – Kinoteatr -Sobota 19.20  00:00 /

/ Fragments of an Unfinished Tale (A Cinematic Story)  – Kinoteart 19-20.08 12:00 /

/Kiedy zostałem zaproszony do wystąpienia podczas Sanatorium Dźwięku, natychmiast pomyślałem, że z powodu natury tego miejsca, warto wypróbować inną formę koncertu; nie tylko pod kątem konfiguracji, ale też czasu jego trwania. Tak naprawdę wydało mi się, że rzeczywiste zagospodarowanie takiej przestrzeni wymagałoby rozciągnięcia czasu w celu osiągnięcia lepszej obecności dźwiękowej. Jako że numer 8 zawsze był istotny w mojej pracy, pomyślałem, że spędzenie całej nocy na graniu dla publiczności, na której percepcję – zupełnie jak moją – z pewnością wpłynęłaby długość, ospałość i zmęczenie, byłoby fantastycznym, wspólnym doświadczeniem. Przede wszystkim, ten performance nie udaje, że testuje jakiekolwiek granice percepcji, czy że jest szczególnym wyczynem; oferuje on po prostu możliwość doświadczenia, w jaki sposób nasz stan fizyczny wpływa na nasze postrzeganie zmysłowe i rozumienie oraz w jaki sposób otworzyć się na dźwięk, kiedy nasza świadomość zatapia się w tak szczególnej sytuacji.

Alfredo Costa Monteiro, Barcelona, maj 2017

Fragments of an Unfinished Tale (A Cinematic Story)  / Kinoteart –  Sobota 19.08 12:00, Niedziela 20.08 12:00  /

Zaczyna się od skoku. Mężczyzna wyskakuje z jadącego pociągu. Tym mężczyzną jest Zbigniew Cybulski, jeden z kultowych aktorów polskiej nowej fali. Ten film to Salto Tadeusza Konwickiego.
Rozpoczęcie stanowi podróż, jak również hołd oddany nie tylko Cybulskiemu (który, co ironiczne, zginie kilka lat później, wyskakując z pociągu), ale również polskiej, czeskiej i słowackiej nowej fali, całemu rozdziałowi kina wschodnioeuropejskiego, zepchniętego na dalszy plan lub praktycznie zapomnianego. To obce kulturowo kino, nie tylko pod kątem treści, ale i jego intencji.
Zapomniane być może z powodów politycznych, albo zwyczajnie dlatego, że mogło stanowić zagrożenie wobec twórców naszego Świata Zachodniego, którzy zdawali się dzierżyć najwyższe duchowe i wizualne wartości kina. Kwestia geografii? Kulturocentryzm? Problem z rozpowszechnianiem z powodu Żelaznej Kurtyny?
Jednak o dziwo nawet dzisiaj większość z tych filmów i ich twórców pozostaje prawie zupełnie nieznana, bądź znana tylko grupce koneserów… To niesprawiedliwe, zwłaszcza że zdajemy sobie sprawę z tego, jak wiele szereg naszych zachodnich twórców filmowych zawdzięcza autorom wczesnego kina sowieckiego, by podać tylko jeden oczywisty przykład.
Odkrywając niektóre z tych perełek, uświadamiamy sobie, w jakim stopniu nasza wiedza o kinie ograniczona była przez strefę geograficzną, ograniczona do niektórych metod działania, wydających się osiągnąć najwyższy stopień tego, co można wyrazić na ekranie.
Wydobywając na nowo filmy, z których część to prawdziwe arcydzieła, zanurzamy się w inne modele, sposoby tworzenia, gdzie to, co tu wydawało się wyjątkiem, tam stanowiło normę, gdzie niezwykle bogate i piękne formalne innowacje i koncepcje szły w parze z kwestiami politycznymi i wspaniałymi eksperymentami wizualnymi.
Ogólnie rzecz biorąc, inny wymiar, który napędza pasję do kina, pasję w kinie. To właśnie ową pasję niesie niniejsza praca.
To, co proponuję, to odmienna opowieść filmowa; ta mniej oczywista, stworzona dzięki autorom, którzy nie zyskali takiego uznania i rozpoznawalności, na jakie zasłużyli.
Fragmenty dźwiękowe zostały wykorzystane w swojej oryginalnej formie, bez modyfikacji czy elektronicznego przetworzenia, prawie zawsze przy utrzymaniu rzeczywistego czasu trwania scen, z których zostały zaczerpnięte. Wiele z nich zostało wybranych ze względu na ich znaczenie i rolę w kluczowej scenie, albo ponieważ rezonują z powstającą kompozycją, albo zwyczajnie dlatego, że miało to sens.
Moje interwencje stymulowane były odbieranym impulsem i przez większość czasu odbywało się to w tle, prawie nigdy na pierwszym planie. Nie miałem zostać protagonistą jako kompozytor i muzyk, tylko po prostu pomóc tym fragmentom zaistnieć wspólnie, tak, jakby powstawała ścieżka dźwiękowa do nowego filmu.
Ostatni fragment pochodzi z filmu Pociąg w reżyserii Jerzego Kawalerowicza, gdzie znów Cybulski, sześć lat młodszy, wsiada do pociągu. Wydaje się, że czas się cofnął i tym sposobem pętla się zamyka… jednak nie zamyka się do końca, ponieważ odgłos pociągu odnosi się również do wyruszenia w nową podróż.
Barcelona, luty 2017

 

Alfredo Costa Monteiro jest artystą dźwiękowym, improwizatorem i kompozytorem, urodzonym w Portugalii w 1964 roku. Mieszka i pracuje w Barcelonie od roku 1992, kiedy otrzymał dyplom z rzeźby/multimediów paryskiej Ecole des Beaux-Arts, gdzie studiował pod kierunkiem Christiana Boltanskiego.
Od tego czasu jego prace sytuują się pomiędzy sound artem, sztukami wizualnymi i poezją dźwiękową. Jego instalacje i utwory dźwiękowe, wszystkie utrzymane w estetyce lo-fi, łączy zainteresowanie ich twórcy procesami o charakterze zmiennym, podczas których manipulacja obiektami jako instrumentami czy też instrumentami jako obiektami posiada silny aspekt fenomenologiczny.
Przywykły do pracy nad dźwiękowymi ekstremami, wahającymi się w przedziale od akustycznych praktycznie niesłyszalnych solo na papier, do występów w trakcie których głośność osiąga dosłownie fizyczną obecność, od 2001 tworzy różnorakie projekty, za każdym razem wykorzystując odmienne instrumentarium, takie jak preparowany akordeon, gramofon, preparowaną gitarę, urządzenia elektroakustyczne, syntezatory czy obiekty rezonujące – by nadać tymże projektom różne tożsamości i kierunki.
W przypadku poezji dźwiękowej pracuje nad muzycznością języka, z jego zawartością fonetyczną, utrzymując jednak zawsze równowagę z semantyką. Jego wiersze bywają zazwyczaj hałaśliwe i wielojęzyczne (przeważnie w językach: hiszpańskim, portugalskim i francuskim, ale także i katalońskim czy angielskim). Używa systemów kombinatorycznych, bazujących na dźwiękach wspólnych wszystkim tym językom, by kreować wieloznaczeniowość, która poszukuje konfuzji i często zmierza się z pojmowaniem.
Prowadził warsztaty w takich miejscach, jak Hangar (Barcelona, Hiszpania), ESDI (Barcelona, Hiszpania), Janácek Academy of Music and Performing Arts (Brno, Czechy), Arteleku (San Sebastián, Hiszpania), Facultad de Bellas Artes, (Pontevedra, Hiszpania), Trashvortex (Paryż), ESAD (Caldas da Rainha, Portugalia), Rozdroża podczas Roku Johna Cage’a (Lublin, Polska), ENSEMS (Walencja), EUFÒNIC (Walencja).
Współpracuje z wieloma muzykami, twórcami filmowymi, choreografami i artystami wideo; jego prace wystawiane były w Europie, Kanadzie, Stanach Zjednoczonych i Japonii.
Na jego szeroką dyskografię składają się nagrania solowe i w innych formacjach, wydane nakładem takich wytwórni, jak m.in. Antifrost, Rossbin, Absurd, Etude Records, Monotype, Another Timbre, Creative Sources, Potlatch, Cathnor, Confront recordings.

www.costamonteiro.net

ACM 2